Praca za granicą

Praca za granicą

Polacy wyjeżdżają za granice często. Najwięcej rodaków wyjeżdża tam „za chlebem”. Pracują w różnych warunkach i przy bardzo różnych rzeczach. Jedni sprzątają, inni opiekują się dziećmi lub starszymi, często chorymi osobami. Jeszcze inni pracują w polu czy na budowie. Albo w barze. Najmniejszy procent stanowią ci, którym udało się tam znaleźć pracę w swoim zawodzie. Jeżeli komuś się tak powiodło, uważany jest za szczęściarza. Zarabia pieniądze o wiele większe od rodaków robotników. Zaś rodacy robotnicy zarabiają o wiele większe pieniądze niż ci, którzy pracują w kraju w tych samych zawodach.

Polacy pracują za granicą legalnie i „na czarno”. Bardzo dużo jest osób w tym drugim, niezbyt szczęśliwym położeniu, aby nie powiedzieć: kategorii. Nielegalnie można sprzątać, pracować przy zbiorach owoców i warzyw, a nawet pracować na budowie. Legalnie zaś najczęściej pracują pielęgniarki, opiekunki, a ogólnie: studenci. Oni albowiem wyjeżdżają zwykle nie „na ślepo”, choć i to się zdarza, ale wcześniej szukają tam pracy często w różnych biurach w Polsce. Jednak najprościej jest przyjechać do Londynu i wtedy szukać pracy. Takie rozwiązanie jest dobre, jeżeli ma się u kogo na początku zatrzymać. Potem można wynająć sobie mieszkanie.


Teraz granice otwiera dla nas Hiszpania. Czy należy się spodziewać tego samego, co działo się w Londynie jeszcze nie tak dawno? Być może, będzie to przebiegać podobnie, jednak Polacy nauczeni doświadczeniem, nie powinni jechać tam choćby bez podstawowej znajomości języka i z pustą kieszenią. Jeżeli więc wybierasz się do pracy za granice, pamiętaj, że musisz uwzględnić sytuację, kiedy to min. Przez tydzień będziesz szukać pracy, i przez ten czas musisz mieć za co żyć. Pamiętaj też o jakimś ubezpieczeniu i o tym, co będzie potrzebne, aby móc korzystać z pomocy lekarskiej. Dowiedz się jak najwięcej o kraju, do którego wyjeżdżasz i realnie oceń szanse na znalezienie pracy w tym kraju. Zarezerwuj też pieniądze na wynajem mieszkania i na jedzenie.

Powrót