Dlaczego ludzie nie cierpią innych ludzi?

Dlaczego ludzie nie cierpią innych ludzi?

Niektórzy mawiają: lubię kontakt z drugim człowiekiem. To sprawia mi radość. Tak uczę się innych ludzi. Inni zaś mówią: mam dość ludzi, nie chcę ich widzieć, nie chcę się z nimi kontaktować.


Czy tak różna postawa wynika z odmiennego doświadczenia z ludźmi? W pierwszym przypadku człowiek nie doznał krzywdy od drugiego człowieka, w drugim – tak. A może to nie jest takie proste, może trzeba szukać czegoś innego? Oprócz tego: nie generalizować? Może przecież chodzić o zwyczajne zmęczenie się ludźmi, czy nawet pewnymi typami ludzi, z którymi ma się ciągle kontakt. Czasami ludzie pracują w miejscach, w których nie chcą wcale pracować, ale robią to, ponieważ nie mają innego wyjścia. Czy wtedy, taki człowiek, też może chcieć uciec od ludzi, z którymi wcale nie chce mieć kontaktu.


Kiedy człowiek może jeszcze chcieć uciec od człowieka? Może ktoś,kto mieszka w mieście i ciągle ma ludzi wokoło, w tramwaju depczą mu po nogach, obijają się o ogi siatkami z zakupami, ocierają plecakami – można mieć ich dość, a nawet można nabawić się nerwicy. Czy człowiek jednak ma prawo nie cierpieć innych ludzi? Może powinien z tym walczyć, a może uciec od ludzi i żyć, tak, jak tego chce: bez innych?

Powrót