Mieszkać w mieście
Tu jest miasto. Rynek, kamieniczki, ulice, sukiennice, kościół Mariacki, Brama Floriańska, Skarbonka na płycie rynku i Adaś na swoim miejscu. Tu są gołębie, kwiaciarki krakowskie, tu są zimą targi bożonarodzeniowe, wiosną zaś wielkanocne stragany. Tu się żyje, spotyka, pije, pracuje, studiuje, kocha i nienawidzi. Tu jest wszystko, czego potrzeba. Centrum. Sklepy, knajpy, bary, stołówki. Cukiernie, piekarnie. Tu jest Kraków. Tu się mieszka często w ciasnych mieszkaniach, rzadziej w ciszy, częściej w hałasie z ulic. Tu się wdycha spaliny i potyka o ludzi, tu Cię tylko ściskają w tramwaju obcy ludzie. Tu wracasz do domu idąc na nogach z centrum czy jadąc tramwajem pół godziny, czasem godzinę. Tu spędzasz w korkach wiele czasu, zbyt wiele.
A oto polska wieś, podkrakowska. Cisza, spokój, tylko głosy sąsiadów. Samochód raz na jakiś czas przemknie ulicą. Zapach z pól, gdzieniegdzie tylko odór z któregoś kurnika czy stajni, jednak to już rzadkość. Wieś podkrakowska ma domy stare i ubogie, i ma domy bogate, dostojne, z pięknym otoczeniem i bez jakiegoś tam błota na podwórku. Wszystko wybrukowane. Zielono i wiosennie. Pięknie. W przestronnym domu można zmieścić się wspaniale i można wyjść do ogrodu. Można spojrzeć przed siebie – i jest gdzie. A do miasta tak blisko. W każdej chwili możesz dojechać samochodem w ciągu 20 minut, busem lub autobusem.
Gdzie zatem jest lepiej mieszkać? W mieście, czy milej jest widzieć miasto z perspektywy? Miasto męczy. Dojazdy też. Zatem, gdzie lepiej jest mieszkać? Niedawno znajomy powiedział do nas: nie mieszkałbym poza Krakowem nigdy, dojazdy zabiłyby mnie. Drugi znajomy zaś powiedział, że zazdrości tym, którzy mieszkają pod Krakowem, i owszem, on chciałby tak mieszkać, gdyby tylko mógł. Kto zaś może? Czy każdy? Ziemia pod Grodem Kraka jest już tak droga, że nie każdego na nią stać. Dlatego ludzie wybierają mieszkania w Krakowie ciasne lecz własne, albo przez najbliższe 30 lat do spółki z bankiem.
Dlatego, niektórzy nie mają możliwości mieszkania pod miastem – bo kupno domu to za droga rzecz. Jednak za pieniądze, za które kupuje się mieszkanie w Krakowie, można kupić dom poza Krakowem, tylko trzeba poszukać. Jest jednak coś innego: praca. Nie każdy chce dojeżdżać do niej spoza Krakowa, choć mieszkając w Hucie czy na Kurdwanowie też musi przecież dojechać. Czasami łatwiej jest dojechać spoza miast do centrum niż „przepychać” się przez cały Kraków.
Gdzie więc mieszkać? Niektórzy nie wyobrażają sobie życia na wsi czy na obrzeżach miasta. Oni chcą mieć przez cały czas wokoło siebie ten szum, hałas i ludzi. Jednak, kto przy zdrowych zmysłach długo to wytrzyma? Jeżeli ktoś mieszka w mieście długo, albo całe swoje życie, może mieć czasem dość. Wtedy wybiera wieś spokojną, aby tam w końcu żyć. Okazuje się, że nawet dojazdy do pracy nie są takie straszne. Oczywiście, że w zimie jest gorzej, jednak nie tragicznie. Z każdej wsi podkrakowskiej można spokojnie dojechać do centrum Krakowa o każdej porze roku.
Gdzie Ty wolisz mieszkać i dlaczego? Czy dobrze mieszka Ci się w mieście? A może właśnie przeniosłeś się na wieś, i chcesz wygłosić pochwałę polskiej wsi?
Design: Luka